Zabytek przypuszczalny rok budowy 1800


Wszyscy mówią że to instrument organomistrza Adolfa Homana. Ośmielamy się podważyć te przypuszczenia. Mianowicie stwierdzam, że ten instrument był przeniesiony z innego kościoła, był dużo większy co podczas sprzątnia pod podłogą pokazały się dodatkowe cięgła regestury. Trudno jest jednoznacznie powiedzieć czy ten instrument budowała rodzina Homanów. Trzeba by porównać dwa instrumenty z tym instrumentem który faktycznie budował Homan. Opieramy się przy tezie, że ten instrument jest starszy od budowanego sanktuarium. Przy rozbieraniu instrumentu, a w szczególności przy demontażu głosu basowego pryncypałbas 16 stóp, są na piszczałkach pieczęcie o treści: "firma budowy piszczałek Adolf Homan" w Opatowie. To nie dowodzi, że firma Homanów budowała ten instrument.

Organy Klasyczne Sulisławskie są budowane w dawnym stylu. Traktura mechaniczna tzw. ligatura klapowo-apstraktowa, czyli klapowo-listewkowo-winklowo


    Cugwerk - mechanizm ciągnący,

    regestura - mechanika zasuwowa

    Drukwerk i Cugwerk - mechanizm pchająco-ciągnący

    wiatrownica - szyber - kancele czyli przegrody wiatrowni


Powyższy opis dowodzi, że są to organy typowo klasyczne.

Dyspozycja głosowa organów Sulisławskich

Sekcja pedałowa (czyli basowa)

    1. Pryncypałbas 16'

    2. Subbas 16'

    3. Oktawbas 8'

    4. Fletbas 8'


Sekcja manuałowa

    1. Pryncypał 8'

    2. Gamba 8'

    3. Eolina 8'

    4. Flet trawers 8'

    5. Burdon 8'

    6. Oktawa 4'

    7. Flet leśny 4'

    8. Quinte 2 2/3'

    9. Oktawa 2'

    10. Flet 2'

    11. Mikstura 3 chórowa


Organy Sulisławskie piszczałkowe posiadały 15 głosów, jak na instrument jednomanuałowy był to instrument bardzo mocny. Prospekt czyli front organów jest bardzo piękny, piszczałki które stoją w prospekcie są ozdobą. Z całego instrumentu dobre są wiatrownice. Należy ten wspaniały instrument odbudować i poddać pełnej konserwacji.

Jestem przekonany, że powyższa dyspozycja głosowa organów rokuje na wspaniałe brzmienie tego instrumentu. Z zaczerpniętych opinii ludzi w Sulisławicach, którzy mówią, że te organy cudownie grały, miał piękny ton, pełen powagi i dostojeństwa, było to brzmienie głębokie, a nie jak te elektroniczne co dzisiaj grają przy ołtarzu". Przy demontażu organów pomagał Kazimierz Szostak, Edward Anioł ze Staszowa oraz Ireneusz Radzimowski i Mieczysław Maj ze Skwirzowej. Z mechanizmu wynieśliśmy 6 worków 50 kilowych piachu, pyłu, brudu i różnych. Dlatego cały system traktury zatarł się, a długotrwała wilgoć zrobiła swoje. Organy piszczałkowe muszą być w idealnej czystości, również całe pomieszczenie gdzie one stoją jak i pomieszczenia przyległe np.: tam gdzie stoi turbina nawiewowa.

Odbudowa takich organów powinna obciążać całą diecezję Sandomierską, a nie tylko mała parafię Sulisławice która posiada 2 tys. dusz czyli 500 rodzin. Sanktuarium Sulisławice - to Jasna Góra ziemi Sandomierskiej, dlatego należy włączyć wszystkie parafie do odbudowy tej świątyni Matki wszystkich parafii w naszej diecezji.